
Zakończenie roku – małe podsumowanie z wielkim sercem.
Kończymy kolejny sezon treningów .
Za nami mnóstwo godzin spędzonych na macie – w ruchu, w skupieniu, w śmiechu… i czasem też na lekkim potknięciu.
Bo judo to nie tylko sport – to lekcja wytrwałości, pokory i radości z małych kroków.
Intensywny, pełen emocji i przede wszystkim mega wartościowy rok.
Koniec roku szkolnego to czas na chwilę zatrzymania – i ja też właśnie przystanęłam na macie, patrząc z dumą na zawodników. To był naprawdę piękny sezon.
Niektórym udało się zdobyć nowe stopnie kyu – brawooo! , Inni zrobią to przy kolejnej okazji – bo w judo, jak w życiu, każdy ma swój rytm.
W tym roku wprowadziliśmy też nowe dodatkowe treningi raz w miesiącu. Cieszyłam się, widząc zaangażowanie – dzieciaki przychodziły nie z obowiązku, ale z chęci, a to daje ogromną motywację.
Zaliczyliśmy sporo zawodów – z różnymi wynikami ale zawsze było serducho, duch walki i piękna postawa fair play.
Od Was moi kochani na zakończenie dostałam mnóstwo pięknych prezentów, wzruszających laurek, kwiatów i czekoladek (ważę 3kg więcej, ale mam serce 3 kg większe ).
DZIĘKUJĘ z łezką wzruszenia na policzku dzieciom i rodzicom – za zaufanie, zaangażowanie i wspólną drogę.
Życzę pięknych, radosnych wakacji i dużo zabawy. Wróćcie wypoczęci zrelaksowani i gotowi na nowe wyzwania!
Do zobaczenia we wrześniu
Wasza trenerka – z sercem na macie i poza nią
Ps. Na koniec chciałabym zostawić Was z jednym zdaniem:
„Nie chodzi o to, by być lepszym od innych. Chodzi o to, by być lepszym od siebie z wczoraj.” – Jigoro Kano
